wtorek, 10 września 2013

[*]

Dawno tu nie pisałam. Nie napisałam mianowicie o najważniejszej rzeczy- 12 maja 2013 roku zdechł mój ukochany piesek ;((( mimo że od jego śmierci minęły prawie 4 miesiące, ja wciąż nie mogę się z tym pogodzić...no ale cóż taka kolej życia... rodzimy się i umieramy... i nic tego nie zmieni...dziś jakoś tak sentymentalnie...jesień się zaczyna co wiąże się z melancholią...ale mimo wszystko lubię jesień...:)
P@ulin@

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Dziękuję za komentarz:)