środa, 30 października 2013

Lekka nerwówa ;)

Dziś po zajęciach byłam z koleżanką w Pizza King. Koleżanka zamówiła sobie chicken wings ale okazało się że zamiast marchewki dostała do tego w daniu paprykę, której nie lubi. Jak się zdenerwowała. Do tego miała niedogotowane frytki to się nie dziwię. Powiedziała kelnerce ładnie mówiąc "łagodnie" co o tym myśli i poprosiła o podgrzanie dania i zmiany papryki na marchewkę. Kelnerka ją troszkę olała co jeszcze bardziej ją zdenerwowało, tak więc po chwili podszedł do naszego stolika sam kierownik lokalu. W sumie skończyło się dość ugodowo ale mogło być o wiele gorzej ;) Następnie poprosiła mnie czy bym nie poszła z nią do mbanku. Zgodziłam się. Tam to dopiero akcja była ponieważ nie chcieli zamknąć jej konta za które co miesiąc płaci. Pokłóciła się troszkę z pracownikami banku i padło trochę ostrzejszych słów, na szczęście ochrona nas nie zgarnęła ;) Po spotkaniu z Kinią pojechałam na zajęcia. Na zajęciach graliśmy w kalambury, ponieważ dziś były takie luźniejsze zajęcia. Po zajęciach koleżanki studentki podwiozły mnie na przystanek bo akurat jechały w tamtym kierunku.A jutro całą grupą idziemy do kina także się bardzo cieszę, bo dawno w kinie nie byłam :)
A wam jak minął dzisiejszy dzień? jakieś przygody dziś mieliście? :P
P@ulli$ta

4 komentarze:

Mariusz Krówka on 30 października 2013 20:57 pisze...

A ja mialem przygode , jechalem ,,3" tramwajem po Szczecinie juz do domu , i w centrum to juz bylo tramwaj przy sredniej predkosci nie wbilby sie w samochod ktory akurat przejezdzal, no doslownie dzieliliy go jak nie milimetry to moze centymetry, ale ja to widzialem to bylaby ewidentna wina kierowcy bo jechalem w pierwszym wagonie i naprawde duzo szczescia mial kierowca no i my psazerowie, bylem pierwszy raz w takiej sutuacji, no a juz 6 lat jezdze tramwajami po Szczecinie.
No a jak wracalem juz autobusem ze Szczecina do domu to na Gdanskiej stalo 5 wozow policyjnych ze swiatlami policyjnymi wlaczonymi masakra, jeszcze na zywo nie widzialem tyle wozow policji! Tyle...

Paullista on 30 października 2013 21:16 pisze...

Wiesz Mariusz bo to teraz taki czas przed swietami i halloween i duzo osob pewnie pije dlatego tyle policji;) a co do tramwaju to rzeczywiscie mialees szczescie w nieszczesciu;)

Mariusz Krówka on 30 października 2013 21:31 pisze...

Powiem tak, tylko ten kto to przezyl - chodzi mi o tramwaj jak zahamowal, a ten kierowca jeszcze sobie jakgdyby nigdy powoli jechal i stanal nagle - masakra, no ale to on mial wiecej szczescie, bo jakby taki tramwaj sie wbil ktory jest o wiele wiekszy niz samochod to mogloby byc groznie, szpital albo cmentarz - dawcy nerek - szkoda gadac!

Paulina Michalska on 2 listopada 2013 11:50 pisze...

dawcami nerek to zazwyczaj motocykliści też są !

Prześlij komentarz

Dziękuję za komentarz:)