piątek, 1 listopada 2013

Halloween

Wczoraj byłam z koleżankami na Halloween w klubie City Hall. Okazało się że Ci co mieli jakieś przebranie, nie musieli nic płacić, a Ci co nie mieli musieli zapłacić 10 zł wejściówki. W sumie sprytnie przemyślane. Ja byłam w sumie nieprzebrana, miałam tylko potapirowane włosy ale co to za przebranie heh;) Muzyka była fajna. Na początku dało radę tańczyć bo było mniej ludzi, a później był taki tłum w klubie, że ciężko było znaleźć wolne miejsce na parkiecie. Co chwila też ktoś przechodził próbując się przepchać i mówiąc do Ciebie "przepraszam" co na dłuższą metę było jak dla mnie męczące. Poza tym tego dnia wstałam o 6rano na zajęcia i byłam już zmęczona po prostu. W klubie byłyśmy po 22 a wyszłam z niego przed 2 (to i tak długo wytrzymałam:P). Wychodząc musiałam jeszcze 20 minut czekać w kolejce do szatni a tam wszyscy się praktycznie przepychali. Także ogólnie imprezę uważam za mało udaną, jedynym plusem była muzyka w klubie :)
Tak wyglądałam po natapirowaniu u koleżanki włosów;)
A Wy jak spędziliście Halloween?
P@ulli$ta

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Dziękuję za komentarz:)