wtorek, 5 listopada 2013

Listopad

Witam :)
Nie wiem jak Wy ale ja czuję już w powietrzu że nadszedł listopad- jest już coraz zimniej, arktyczne powietrze, dużo liści leżących na chodnikach, które już pospadały z drzew. Na listopad najlepsze według mnie jest czytanie, pisanie(na przykład bloga:P), surfowanie po internecie, spotykanie się ze znajomymi, chodzenie na basen, oglądanie telewizji oraz przede wszystkim ciepła, rozgrzewająca herbatka z imbirem i cytrynką :D
A co Wy sądzicie o tym miesiącu i jak go najczęściej spędzacie?

A co dziś ciekawego porabiałam? Byłam oczywiście na zajęciach od 8 do 13 jak codziennie, od poniedziałku do piątku :) Cieszę się z tych zajęć bo mam codziennie kontakt z fajnymi, ciekawymi i sympatycznymi osobami ;) Po zajęciach podjechałam do sklepu Avon by podpisać umowę na rok z konsultanką Avonu. Wiąże się to z tym że co miesiąc będę listem dostawać katalog i będę mogła zamawiać różne rzeczy, kosmetyki i tym podobne. Zapewne z tego co zamówię będę Wam co miesiąc zdawać tutaj relacje ;) Po podpisaniu umowy mama odebrała mnie z miasta, bo akurat była na mieście i pojechałyśmy do domu. Będąc nareszcie w domu zrobiłam sobie tak zwane domowe spa czyli długa kąpiel w pianie i olejku do kąpieli oraz położenie maseczki na twarz. Po tym czuję się jak nowo narodzona hehe ;) pełen relaks, każdemu polecam! Potem włączyłam laptopa, zobaczyłam co tam słychać na facebooku i weszłam na bloga. Piszę do Was tą notkę, słuchając muzyki z radia gadu gadu ;) Teraz mam zamiar poprzeglądać różne blogi innych osób(i coś im oczywiście skomentować ;)), z których większości nie znam w prawdziwym życiu, tylko wirtualnie ;) Ale przyznam że taką samą satysfakcję sprawia mi pisanie na moim blogu jak i czytanie blogów innych ludzi.
PS Zapomniałam napisać że dzisiaj moja mama ma imieniny i z tej okazji kupiłam jej kolczyki- srebrne serduszka oraz ciemnobrązowy lakier do paznokci :)
Ciepła herbatka z imbirem i cytryną(świetnie rozgrzewa):

Wanna-jacuzzi z hydromasażem(chciałabym taką posiadać):












Domowe spa czyli maseczki ogórkowe:


P@ulli$ta



3 komentarze:

Anonimowy pisze...

Muszę przyznać,że pomimo listopadowych,smutnych dni dzięki Twojej notce na blogu od razu robi się weselej na sercu.Widać,że masz dużo w sobie energii i optymizmu.To fajnie.Będę częściej zaglądał na Twojego bloga.Pozdrawiam.

anonim

Anonimowy pisze...

Licze na coraz ciekawsze wpisy , ale chetnie bym spróbowała Twojej rozgrzewajacej herbatki na listopadowy dzionek.Proszę o szczegóły :)

Marzena on 13 listopada 2013 21:12 pisze...

bardzo ciekawy blog :))
przy okazji serdecznie zapraszam do siebie :)
pozdrowienia!

Prześlij komentarz

Dziękuję za komentarz:)