sobota, 15 lutego 2014

Co za dużo to niezdrowo?

Hej:)
Dzisiaj chciałabym napisać notkę o kobietach i ich rozmiarach oraz wymiarach. Według mnie bardzo ładnie wyglądają "kształty rubensowskie" u kobiet, a "wieszaki" lub "chodzące kościotrupy" totalnie odpadają. Dziewczyna powinna jeść to na co ma akurat ochotę i nie powinna niczego sobie odmawiać- wszystko oczywiście w rozsądnych ilościach. Sądzę że najlepszy jest "złoty środek" tzn. jedzenie do woli czego dusza zapragnie(słodycze, fast foody itp.) a przy tym baaardzo dużo sportu- takiego jak bieganie, rower, basen, taniec. Sama noszę rozmiar "L" a czasem nawet "XL"(zależy od firmy, bo gdzieniegdzie mają zaniżone lub zawyżone rozmiary), mam 172 cm wzrostu i ważę 84kg. Co najważniejsze nie wstydzę się tego ani nie jest głupio mi się do tego publicznie przyznawać. Wręcz przeciwnie, podobają mi się moje kształty bo jak to się mówi "kochanego ciała nigdy za wiele":P i nie wyobrażam sobie bym ważyła około 60kg! To też kwestia genów ponieważ niektóre osoby mają po prostu cięższe kości i "mocniejszą" budowę ciała, odziedziczoną po rodzicach.

Uważam że nie można się głodzić i żyć tylko na wodzie mineralnej i sałacie, aby upodobnić się do modelek z okładek gazet, które na zdjęciach wyglądają zjawiskowo i szczupło- pomijam już fakt że wszystkie te zdjęcia są przerabiane i retuszowane komputerowo;) Poza tym taka "dieta" jest napewno uboga w wiele składników mineralnych i wartości odżywczych, co może skończyć się tragicznie dla organizmu np. wypadaniem włosów, łamliwymi paznokciami a w końcowym stadium anoreksją!

Zachęcam więc do znalezienia swojego najlepiej dopasowanego do organizmu jadłospisu na cały dzień- tak by większość jedzenia była zdrowa i smaczna, a niezdrowe rzeczy były również(bo też są nam potrzebne do życia, np. tłuszcz) ale w mniejszych ilościach.

Zmieńmy więc może przekonania z "Jem, po to by żyć" na "Żyję, po to by jeść" ;)

Na zachętę polecam Wam na umilenie sobie wieczoru smażone banany z czekoladą (przepis znajdziecie na tej STRONIE)

Smacznego:)

A jakie jest Wasze zdanie w tym temacie? Piszcie w komentarzach:)
P@ulli$t@

10 komentarze:

Mariusz K. on 15 lutego 2014 21:01 pisze...

Hmmmm... piszesz o kobiecym zywieniu, a jakbym ja sie chcial dowiedziec o zywieniu dla mezczyzn np. dla mnie ...? :P To juz chyba tak nie jest, moim zdaniem to tez zalezy od przemiany materii... ja chyba mam dobra bo mam szczupla sylwetke i tak wcale malo nie jem szczegolnie wieczorami.... Pozdrawiam ;)

Antoniana on 15 lutego 2014 21:10 pisze...

ooooo pyszne!!!

Agnieszka Jankowska on 16 lutego 2014 11:11 pisze...

Bardzo lubię Twój blog więc byłoby mi miło gdybyś mnie zaobserwowała :*

paradiska-life.blogspot.com

Oktawia on 16 lutego 2014 12:07 pisze...

Ja też mam podobną wagę przy tym samym wzroście :) tylko jestem trochę młodsza, ale byłam już u przeróżnych lekarzy i jakoś to, że byłam na diecie i ćwiczenia i wgl nic mi nie dało. Taka przemiana materii i tyle.Ja kocham swoje ciało i każdy kilogram swojego ciała, a co więcej mam mężczyznę, który również kocha mnie i moje ciało. Potrafię się z siebie śmiać, ale w granicach rozsądku, nie lubię jak ktoś mówi, że jak kobieta więcej waży to siedzi przed komputerem i żre chipsy !

Marzena on 16 lutego 2014 22:02 pisze...

Także jestem zdania, że kobiety nie powinny się odchudzać. Ja akurat w ostatnim czasie myślę o tym, aby przytyć, ponieważ z moją wagą nie mogę oddać krwi, co bardzo chciałabym zrobić. Potrzebuję raptem 3,5 kg, więc jeśli znasz jakieś sposoby na to, żeby przybrać troszkę tłuszczyku, to wiesz, gdzie mnie szukać :)

Pink Rainbow on 17 lutego 2014 15:24 pisze...

Narobiłaś mi ochoty na taki deserek. ♥
Zapraszam do mnie. Mogłabyś poklikać w linki? Byłabym wdzięczna.
http://pinkk-rainbow.blogspot.com/2014/02/choies.html

Lidka ;) on 20 lutego 2014 12:44 pisze...

Najgorszę w diecie są słodycze i cukier oraz mięso! Po pierwsze wsyztskie produkty typu batoniki, napoje słodzone, zawierają nie tylko zwykły cukier, ale syrop glukozowo fruktozowy, który w patologiczny spsob sprawia ze komorki tluszczowe się namnażają. Więc samo odstawienie słodyczy (wiem to cięeęężie strasznie) moze sprawic ze po miesiacu/dwóch czlowiek moze zejsc jeden rozmiar bez wysilku fizycznego. Natomiast mięso...cóż, od wielu alt ejstem wegetarianką, pare lat temu wrocilam do mięsa i jadlam je przez okolo 2,5 roku po czym przestalam. Czulam sie gorzej, i pomijając caly aspekt moralny że szkoda mi zwierząt, to najzwyczjniej ilosc chemii i hormonów których dostarczasz do organizmu poprzez jedzenie miesa z przemysłowych hodowlii jest przerażająca!
Idzie wiosna może którejś się uda ograniczyć albo zrezygnować z mięcha...będzie tyle świeżych warzyw!

....aha! No i ja mam wszytsko w normie mimo ze nie ejm miecha a uprawiam cala mase sportow. Nie mam niedoborow ani anemii! Także nie bać się ;)

Paulina Michalska on 21 lutego 2014 09:47 pisze...

już zaobserwowałam :)

Paulina Michalska on 21 lutego 2014 09:49 pisze...

aby trochę przybrać wystarczy jeść wieczorem dużo, w dodatku nie żałować sobie, słodyczy, chipsów i fast foodów ;) pozdrawiam:)

Paulina Michalska on 21 lutego 2014 09:50 pisze...

zgadzam się w 100% :)

Prześlij komentarz

Dziękuję za komentarz:)