sobota, 31 maja 2014

Girls just wanna have fun :)

5
Hejka:*
Dzisiaj jakoś ciągle krąży mi po głowie piosenka Cindy Lauper- Girls just wanna have fun:) Zgadzam się z nią choć nie całkowicie:)
W tłumaczeniu tytuł oznacza "Dziewczyny chcą tylko zabawy". Owszem, dziewczyny lubią się bawić ale według mnie najważniejszy jest umiar i nie uważam że każda dziewczyna chce TYLKO zabawy, ma również inne cele w życiu, jakieś aspiracje poza zabawą- typu praca, rodzina, dzieci, dom, szkoła, pisanie(tworzenie). Ale wiadomo tekstów piosenek nie można nigdy tłumaczyć dosłownie;) Każdy interpretuje je na swój sposób:) Czy ja chcę dzisiaj się bawić? Pewnie:) ponieważ weekend to najlepszy czas na zabawę! A więc i Was zachęcam do wyjścia gdzieś na rozrywkę typu kino, bilard, pub, dyskoteka, plaża, przyroda...cokolwiek! Słowo "zabawa" nie oznacza tylko bawienia się na dyskotece, ma to różne, szersze znaczenie. Tak więc...bawmy się i korzystajmy z weekendu póki jest!:)
Buźka:*

A co dla Was oznacza słowo "zabawa" i czy jest to ważna sfera w Waszym życiu?;)
P@ulli$t@

niedziela, 25 maja 2014

5 trików na powiększenie wąskich ust

7
Hejka:*
W dobie powszechnego korzystania z zabiegów oferowanych przez medycynę estetyczną kobiety pragnące skorygować mankamenty lub niedoskonałości swojego wyglądu często zapominają, że istnieją o wiele prostsze i (co najważniejsze) nieinwazyjne sposoby. Umiejętnie wykonany makijaż daje wręcz nieograniczone możliwości, a kilka trików pomoże każdej kobiecie optycznie powiększyć usta bez konieczności stosowania bolesnych zabiegów.


Zalety „makijażowego” powiększenia ust
Prócz wspomnianej wcześniej bezbolesności i nieinwazyjności, powiększenie ust odpowiednim makijażem ma jeszcze jedną, niepodważalną zaletę – gdy efekt nas nie usatysfakcjonuje, makijaż wystarczy zmyć. Możemy osiągnąć również różny stopień „powiększenia” – od spektakularnego, bardziej stosownego na wieczór, aż do subtelnego uwydatnienia warg odpowiedniego na co dzień.

Pierwszy trik – odpowiednia pomadka
Matowe ciemne pomadki nie są sprzymierzeńcami posiadaczek wąskich ust. Ciemny makijaż nie dość, że skupia uwagę, to jeszcze dodatkowo optycznie pomniejsza usta. Warto zatem zaprzyjaźnić się z jasnymi, pastelowymi, mocno połyskliwymi pomadkami. Dobrym wyborem będzie na przykład odcień „Blondynka 253” z pomadek Color Riche L’Oreal. Z powodzeniem sprawdzi się również szminka w kolorze nude, dzięki której usta „rozmyją się” i optycznie wydadzą się większe (wówczas zdecydowanie lepsza będzie pomadka matowa).

Drugi trik – konturowanie ust
Najprostszym sposobem na optyczne powiększenie ust jest użycie konturówki w kolorze jak najbardziej zbliżonym do naturalnej barwy warg. Po nałożeniu na usta odrobiny podkładu lub korektora, należy obrysować kredką wargi nieco wychodząc poza ich kontur. Następnie nakładamy na „nowe” usta wybraną pomadkę. Warto również nałożyć odrobinę błyszczyka na sam środek warg (pamiętajmy, że kosmetyk zebrany w kącikach ust będzie wyglądał nieestetycznie).

Trzeci trik – jasna i ciemna konturówka
Niestety trik nr 2 nie zawsze się sprawdza. Bez odpowiedniej wprawy możemy czuć się nieco niekomfortowo – istnieje ryzyko, że nasze małe oszustwo się wyda. Do kolejnego sposobu potrzebne są dwie konturówki: nieco jaśniejsza oraz nieco ciemniejsza niż naturalny kolor skóry. Jasną kredką obrysujemy kontur tuż przy górnej wardze, ciemną zaś – tuż przy krawędzi dolnej wargi. Istotne jest roztarcie obu kresek tak, aby wtopiły się w skórę i stały się praktycznie niewidoczne. Usta malujemy błyszczącą, jasną pomadką lub błyszczykiem.

Czwarty trik – powiększenie bez błyszczyka
Można także nieznacznie optycznie powiększyć usta. Będzie to rozwiązanie idealne dla pań, które mają niewiele czasu, nie przepadają za błyszczykami i choć pragną, by ich usta zdawały się nieco większe, to jednak nie chcą osiągać zbyt mocnego efektu. W tym przypadku również przydadzą się dwie konturówki, jednak ta w ciemnym kolorze zostanie użyta w nieco inny sposób. Ciemną kredką zaznaczamy górną krawędź ust w kształcie litery M oraz środek dolnej krawędzi, tworząc kształt przypominający serduszko. Usta wypełniamy jasną pomadką.
Piąty trik – powiększenie z błyszczykiem
Stosowanie błyszczyków niezwykle ułatwia uzyskanie efektu powiększonych ust. Warto sięgnąć po kosmetyki posiadające właściwości powiększające. Dzięki zawartości np. chili, cynamonu czy imbiru pobudzają krążenie, dzięki czemu wargi wydają się pełniejsze.


Praktyczne rady?;) Przydadzą Wam się?:)
P@ulli$t@

czwartek, 22 maja 2014

Przegląd magazynu "Wróżka"- ciekawe artykuły

4
Cześć:)
Jednak dzisiaj blogowanie wciągnęło mnie na dobre i ciężko mi się oderwać od komputera;) Teraz chciałabym Wam przedstawić kilka ciekawych artykułów z magazynu "Wróżka". Oto one:

TEMAT 1
Gdzie mieszka dobro? Dlaczego jedni z sercem na dłoni dzielą się z innymi tym, co dla nich najcenniejsze, a inni strzegą tego tylko dla siebie? Czy bycia dobrym można się nauczyć, czy trzeba się takim urodzić?! 

Kasia od lat, co drugi dzień, biegnie po szkole do pobliskiego domu opieki. Tu razem z pensjonariuszami spędza długie godziny. Czyta im książki, otula pledami, gdy chłód daje im się we znaki, i chodzi na spacery w słoneczne dni. Kasia jest ulubienicą staruszków, ich oczkiem w głowie. – Ja im pomagam – owszem – ale oni dają mi znacznie więcej – zwierza się dziewczyna. – Dzielą się ze mną mądrością życiową, opowiadają cudne historie, rozpieszczają ciastkami i dziergają czapki na drutach. Ja daję im uwagę, swój czas i swoją siłę, a oni w zamian mnie doceniają, okazują sympatię i troskę. Wszystkich ich kocham jak własnych dziadków. Dla mnie dzień bez zajęć w domu opieki jest dniem zmarnowanym – dodaje z uśmiechem. 

Czy Kasia – drobniutka studentka z Lublina – nie uderza w te same tony co sławny imperator rzymski, cesarz Tytus Flawiusz? To on pewnego wieczoru podczas wieczerzy uświadomił sobie, że tego dnia nie zrobił nic dobrego dla swoich poddanych, i zawołał do towarzyszy: „Przyjaciele, straciłem ten dzień!”… 

Czy wielu z nas, na podobieństwo cesarza i Kasi, zastanawia się nad tą sferą swojego życia? Okazuje się, że tak! Że są wśród nas ludzie, którzy mają serca na dłoni, niosą pomoc i nie oczekują niczego w zamian. Mimo czasów, gdy hedoniści górą, a wszystko zdaje się krzyczeć: „Dbaj tylko o siebie! Ty jesteś najważniejszy!" A może właśnie dlatego chcą pomagać innym? Przecież na końcu każdego łańcucha dobroci jesteśmy my sami...  

TEMAT 2
Z emocjonalnym dawaniem i braniem jest tak, jak z ofiarowywaniem świątecznych prezentów. Jakość ważniejsza jest od ilości.
To był dziwny związek - z tych wymuszonych koniecznością. On, rozwiedziony na rozstaju dróg, ona - koniecznie chcąca się do kogoś przytulić wieczorową porą. Od początku czuła, że to ona inicjuje, to jej bardziej zależy, to ona się stara. On, owszem, przyjmował seksualne i emocjonalne dowody miłości i z ociąganiem dawał coś z siebie, ale robił dobrą minę do złej gry. Ona też udawała, że wszystko gra. Do momentu swoich 30. urodzin, które zaplanowała tylko w duecie. W prezencie przyniósł jej... informacyjne broszury wojskowe (pracował w MON-ie). 

- Poczytasz sobie, wiem, że lubisz takie książeczki - powiedział z uśmiechem. Rzeczywiście, trochę interesowała się wojskiem, ale... liczyła na coś bardziej osobistego. - Zatkało mnie, poczułam się upokorzona, zdobyłam się jedynie na coś w rodzaju skrzywienia warg - wspomina Martyna. 

- Kiedy następnym razem podarował mi wojskowe albumy, w tym okropne wydanie „Księgi Pieśni Polskich", zrozumiałam, że nawet nie zastanawia się nad prezentem dla mnie, tylko sięga do swojej wojskowej szafki i wyciąga to, co mu tam zalega. Dotarło do niej, że te odkurzane książki to tak naprawdę symbol jego uczuć: letnich, niewymagających wysiłku, bez pasji, łatwych, dostępnych na wyciągnięcie ręki.

Warunkowo i bez granic

W tamtym miejscu i czasie Martyna nie chciała sobie pozwolić na samotność. Spotykali się jeszcze przez rok. Ona powoli dojrzewała do odejścia. Ale... zaczęła się niezobowiązująco spotykać z interesującym kolegą z pracy. Któregoś wieczoru Pan Militarny zjawił się u niej z... prawdziwym prezentem. Były to klipsy i naszyjnik. 

W kiepskim stylu i niepasujące do niej, ale Martyna wiedziała, że to znak tego, że on się właśnie zakochał. I rzeczywiście tak było. Pan Militarny zaproponował wspólny wyjazd do USA. Tyle tylko, że Martynie już przestało zależeć. Kolega z pracy okazał się hojniejszy w dzieleniu się z nią uczuciami.



TEMAT 3
Mamy magiczną zdolność zatrzymywania czasu. W naszych wspomnieniach. Pamiętajmy o tym, przeżywając najpiękniejsze chwile wakacji... Gromadźmy ten dobry czas w sobie.


Wrażliwy człowiek na urlopie jest jak japoński turysta – dużo fotografuje. Tyle że urządzeniem znacznie czulszym od najdroższego aparatu – własnym umysłem. Zrobione umysłem „zdjęcia” wydają się często przypadkowe, jakby nasz „aparat” dyndał bezwolnie na szyi i wybierał klatki losowo. Jednak gdy się im przyjrzeć, widać, że to jednak nie jest dzieło przypadku. To nasze wspomnienia. 

Co ma szansę się w nich znaleźć? Wcale nie to, co obiektywnie najważniejsze i co polecają przewodniki. A jedynie to, co obudziło w nas emocje – złe lub dobre, ale zawsze jakieś. W naszym albumie wspomnień nie znajdziemy po latach niczego, co nas nie poruszyło. To tłumaczy, dlaczego czasem zapamiętujemy w szczegółach romantyczny wypad za miasto, a brakuje nam „emocjonalnych zdjęć” nawet z podróży, których inni nam zazdroszczą. 

Dlaczego pamiętam Banja Lukę

– Podróżuję od 17 lat – opowiada Hanka. – To moja największa pasja. Byłam w naprawdę cudownych miejscach: Rzym, Maroko, Wodospad Niagara. Ale nie jestem w stanie sobie przypomnieć, kogo tam spotkałam, w jakim to było miesiącu, czy drzewa były zielone, czy może pokryte jesiennymi liśćmi albo przez jakie miasta przejeżdżałam, zmierzając w to miejsce. Pamiętam dobrze tylko dwie wyprawy: do Bośni i w góry Kaukazu. Zamykając oczy, oglądam te wspomnienia jak film, z najmniejszymi szczegółami. Widzę mały, nieco obskurny bazarek w Banja Luce i kobietę w pstrokatej chustce sprzedającą burka – przepyszny placek z mięsem, a wokół niej tłoczących się, wygłodniałych całodziennym zwiedzaniem turystów oraz zapach małych, białych kwiatków rosnących nieopodal zagubionego pomiędzy wzgórzami krzyża. 


TEMAT 4
Odgruzuj dom i swoje myśli, by łatwiej znaleźć prawdziwą siebie. Minimalizm uczyni cię wolną i zadowoloną z życia.

Na kiepski humor kupujesz sobie kolejną parę butów, a łażenie po centrach handlowych cię odpręża? Z bólem rozstajesz się z ukochaną koszulką, z której dawno „wyrosłaś”, albo z od dawna niemodnymi spodniami? Uważaj! Jesteś uzależniona od rzeczy! 

Wyzierające zewsząd przedmioty pożerają cię żywcem. Jesteś zarażona najpoważniejszą chorobą naszej cywilizacji – gromadzeniem, chomikowaniem, składowaniem! Wszystkiego! Przedmiotów, informacji, emocji. Na własne życzenie fundujemy sobie tłok, który nas samych zgniata i powoli w nim nikniemy – stajemy się mali i przeciętni. Gubimy w nim własną odrębność...

Codziennie jesteśmy atakowani tysiącami reklam, promocji i niepotrzebnych komunikatów. Czytamy, że jakaś gwiazda kupiła samochód czy nową kieckę – i podświadomie zaczynamy pragnąć tego samego. Powoli stajemy się tym, co chcą z nas zrobić producenci tych wszystkich przedmiotów – pacjentami szpitala zwanego posiadaniem. Ogromnymi worami na rzeczy! 

Na tę straszną chorobę cierpią miliony ludzi. Szczęśliwie są i tacy, którzy pragną nas z tego leczyć. Ci, którzy dostrzegli, że by odzyskać swoją prawdziwą tożsamość, zrozumieć i dostrzec to, czego nam naprawdę potrzeba, musimy uwolnić się od nadmiaru rzeczy, które nami zawładnęły. Już mało kto pamięta, jakie sacrum kryją np. święta wielkanocne, zwykła niedzielna zabawa z dziećmi na łonie natury czy okazywanie uczuć gestem, słowem, byciem.


źródło: magazyn "Wróżka"

Co sądzicie na temat tych artykułów? Zgadzacie się z nimi czy nie? I czy podobają Wam się tego typu posty?
ZA KAŻDY KOMENTARZ DZIĘKUJĘ, NAPEWNO SIĘ ODWDZIĘCZĘ KOMENTARZEM NA TWOIM BLOGU!
P@ulli$t@

11 sposobów na piękne i zadbane włosy

3
Witajcie ponownie:)
To moja ostatnia notka dzisiaj, nie będę przesadzać poza tym mam jeszcze dzisiaj różne zajęcia i naukę:) Teraz przedstawię Wam 11 sposobów na piękne i zadbane włosy:)
Czytajcie i paczajcie:P (kliknij na zdjęcie aby powiększyć)





źródło: Gazeta "Joy" Maj 2014

Miłego Dnia:*
ZA KAŻDY KOMENTARZ DZIĘKUJĘ, NAPEWNO SIĘ ODWDZIĘCZĘ KOMENTARZEM NA TWOIM BLOGU!
P@ulli$t@

Sprawdź jaki kolor jaki ma wpływ na Twoją stylizację!

2
Cześć Moi Drodzy:*
Od dzisiaj zamieszczać będę na blogu ciekawe artykuły z gazet, będziecie mogli je znaleźć w KATEGORIE POSTÓW--->artykuły z gazet.
A więc zaczynamy. Dzisiejszym tematem będzie temat kolorów, to znaczy jakie sygnały wysyłają w świat kolory na Twoich ubraniach. Tak więc: (kliknij na zdjęcie by je powiększyć)


źródło: Gazeta "Joy" Maj 2014

Jak Wam się podoba ten nowy dział "artykuły z gazet"? I czy chcielibyście częściej takie posty?
ZA KAŻDY KOMENTARZ DZIĘKUJĘ, NAPEWNO SIĘ ODWDZIĘCZĘ KOMENTARZEM NA TWOIM BLOGU!
P@ulli$t@

Czy wiesz dokąd zmierzasz: Z czym Ci się kojarzy sukces?

1
Duża liczba kobiet prowadzi życie grzecznych dziewczynek – potulnie wsłuchują się w czyjeś polecenia i wykonują je, starając się przypodobać pracodawcom i wyrzucając sobie, że są niedostatecznie dobre, aby osiągnąć sukces zawodowy, o którym marzą. Warto zdać sobie sprawę, że sukces tak naprawdę jest kwestią podjęcia decyzji. Co nam w tym przeszkadza? Uwarunkowane przeszłością przekonania.
Kiedy rozmawiam z klientami o ich marzeniach zawodowych, większość z nich nie jest mentalnie gotowa, aby wyobrazić sobie życie swoich marzeń lub pracę, która da im poczucie spełnienia. To bardzo ważny początek – podjęcie decyzji o zmianie we własnej głowie i wyobrażenie sobie konsekwencji tej decyzji, czyli tego, jak zmieni się życie nasze i bliskich, kiedy tego dokonamy. Z pełną odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że to połowa drogi do celu.

Z czym ci się kojarzy sukces?

Dlaczego to pozornie proste zadanie przysparza wielu osobom trudności? Z powodu skojarzeń związanych z sukcesem. Dlatego na początek warto jest napisać na kartce – bez zastanowienia – z czym kojarzy ci się sukces. Wiele kobiet marzy o wysokim stanowisku, ale jednocześnie mają poczucie, że wtedy będą niedostatecznie dobrymi matkami lub partnerkami albo że nie będą miały czasu dla bliskich, ponieważ będą musiały pracować do późna. Niektóre kobiety uważają, że nie nadają się na kobiety sukcesu, ponieważ są za mało przebojowe lub za mało wykształcone.
Te wszystkie myśli są swoistym strażnikiem chroniącym nas przed działaniem. Tak naprawdę to, co myślimy o spełnieniu zawodowym, jest naszym dialogiem wewnętrznym, czyli niczym innym jak opinią, którą usłyszeliśmy wielokrotnie w dzieciństwie od tych, którzy mieli wpływ na nasze wychowanie. Pocieszający jest fakt, że w każdej chwili możemy zmienić swój dialog wewnętrzny poprzez koncentrację na tym, co nas wspiera, na ludziach i wydarzeniach, które potwierdzają, że prawda jest tym, w co wierzę, a nie tym, co ktoś przed wieloma laty mi wpoił.

Ciało da podpowiedź

Przygodę z sukcesem należy zacząć zatem od rozpoznania dialogu wewnętrznego oraz od kontaktu z własnym ciałem. Jeśli powtarzam sobie w głębi duszy, że jestem za słaba lub za stara, ciało będzie to potwierdzało. Kondycja naszego ciała jest szansą na rozpoznanie wzorców, według których działamy, i oczywiście na ich świadomą zmianę. Bo jak to jest, że niektóre kobiety wchodzą do jakiegoś pomieszczenia i od razu zwracają uwagę innych? Pociągają pewnością siebie, swoim magnetyzmem. Taki magnetyzm można w sobie rozwinąć również poprzez kontakt z ciałem. Obecność w ciele najłatwiej można wykształcić poprzez koncentrację na okolicy pępka, kiedy bowiem skupiamy się na centralnym punkcie ciężkości, zwiększa się osobista obecność, ruch staje się bardziej dynamiczny, wzrasta pewność siebie – gwarantuję wam, że każdy obejrzy się za taką kobietą.

Bajka o sobie

Kiedy już rozpoznamy swój wewnętrzny głos, warto napisać bajkę ze sobą w roli głównej. Wielu osobom propozycja ta wydaje się infantylna, jednak z doświadczenia wiem, że narzędzie to ma niezwykłą moc transformacji podświadomości – niejednokrotnie byłam świadkiem nagłych zmian życiowych u osób, które podjęły się takiego zadania. Sama również ich doświadczałam po napisaniu bajki o sobie – w zadziwiający sposób to, co się wydarzało, pasowało do nowo napisanego skryptu. Aby stworzyć sobie takie życie, o jakim marzymy, musimy nauczyć się zauważać, kiedy zaczynamy tracić swoje pragnienia z pola widzenia, jeśli bowiem nie potrafimy określić i poczuć, czego dokładnie chcemy, nigdy to się nie ziści. Niezwykle ważne jest, aby pragnienie sukcesu rodziło się z radości kreacji własnego życia – najważniejszą wskazówką w drodze do celu jest kierowanie się radością. Tylko w ten sposób, gdy już osiągniemy ten cel, da on nam poczucie spełnienia na poziomie emocji.

To ty wyznaczasz kierunek

Zachęcam was, idźcie odważnie za swoimi pragnieniami i nie próbujcie w sposób racjonalny przekonywać siebie, co jest możliwe, a co nie. Niech wasze pragnienia będą jak latarnia morska, która wskazuje kierunek. Dokonajcie świadomego wyboru, bądźcie cierpliwe i niech drobne sztormy nie pozwolą wam stracić z oczu światła latarni.
źródło: magazyn "Zwierciadło"
A co Wy na ten temat myślicie? I czy chcielibyście więcej takich psychologicznych postów? Buźka:** 
ZA KAŻDY KOMENTARZ DZIĘKUJĘ,  NAPEWNO SIĘ ODWDZIĘCZĘ KOMENTARZEM NA TWOIM BLOGU!
P@ulli$t@

środa, 21 maja 2014

Upalnie! + Jak zrobić w domu kawę mrożoną?

4
Cześć:)
Od wczoraj u mnie w Szczecinie jest 30 stopni upału. Ale przy tym wieje lekki wiaterek więc da się wytrzymać, nie jest źle;) Do picia z rana na taką pogodę polecam Wam kawę mrożoną, który każdy sam może przygotować w domu. Oto informacja jak ją wykonać.
Przepis na kawę mrożoną domowego sposobu
SKŁADNIKI:
-kawa rozpuszczalna (ze sklepu, w opakowaniu)
-kostki lodu (około 3-4)
-mleko (z lodówki)
-cukier (2 łyżeczki lub więcej, zależy ile kto słodzi:P)
PRZYGOTOWANIE:
Wstawić wodę do czajnika i poczekać aż się zagotuje. W tym czasie wsypać do kubka dwie duże łyżki kawy rozpuszczalnej i dwie małe łyżeczki cukru (chyba że ktoś nie słodzi:P). Po zagotowaniu wody wlać wrzątek do POŁOWY kubka. OD POŁOWY kubka do samego końca kubka wlać zimne mleko z lodówki. Na koniec wrzucić 3-4 kostki lodu. Wymieszać. Na koniec można jeszcze dodać bitej śmietany na wierzchu, wedle uznania. Kawa mrożona jest już gotowa do spożycia. Smacznego!:)
Tak właśnie przy tej kawie mrożonej "domowego sposobu" się wczoraj relaksowałam na ogrodzie, opalając się, bujając na hamaku i czytając książki i gazety. Około 19stej zrobiliśmy grilla, na którym byli moi rodzice oraz Remek. Ogólnie dzień zaliczam do bardzo przyjemnych i udanych:)

A Wam jak minął wtorek?
Miłego dnia:***
ZA KAŻDY KOMENTARZ DZIĘKUJĘ, NAPEWNO SIĘ ODWDZIĘCZĘ!
P@ulli$t@

sobota, 17 maja 2014

Czeka mnie bardzo aktywny weekend :)

8
Cześć Kochani:*
Wczoraj byłam na Drugim Festiwalu Książki Czytanej w Książnicy Pomorskiej ze znajomymi z zajęć dodatkowych. Gwiazdą dnia był aktor Artur Barciś (ten szczuplejszy z serialu "Miodowe Lata":P) po półtorej godzinnym jego atrakcyjnym i rozrywkowym wystąpieniu wszyscy rzucili się na niego, chcąc dostać autograf. Mi się udało stać nawet pół metra obok niego:) Ale niestety autografu nie zdobyłam bo nie miałam żadnej kartki ani nic na czym mógłby mi się aktor podpisać;)
Po wizycie w Książnicy wybraliśmy się na starówkę do knajpki "Pomiędzy". Niektórzy zamówili sobie desery lodowe, inni kawę a ja z dwoma kolegami złożyłam się na dużą pizzę z kurczakiem, cebulą i brokułami <3 mniam! Pizza była pyszna!
Dzisiaj natomiast wybieramy się na 9tą Europejską Noc Muzeów a później idziemy do klubu na imprezę;) Jutro natomiast o 17stej wszyscy idziemy na urodziny naszego kolegi Roberta;) Także w sumie mam bardzo aktywny weekend, tylko kiedy ja się pouczę?:P Postanowiłam że jutro w nocy z niedzieli na poniedziałek nie będę spać i na kilku kawach będę się uczyła bo w poniedziałek mam dość obszerny sprawdzian, a we wtorek dwa kolejne...No cóż, ale takie uroki szkoły:)
Poniżej przedstawiam Wam zdjęcia z wczorajszego wypadu:
A tak na marginesie to jak Wam się podobają moje nowe buty? ;)
P@ulli$t@

czwartek, 15 maja 2014

Szminkowy duet: Sorbet Pomarańczowy oraz Soczysta Malina

7
Cześć Kochani:*
W dzisiejszym poście chciałabym pokazać Wam dwie szminki które ostatnio kupiłam. A więc:
Szminka firmy Manhattan "Perfect Creamy&Care" numer 34 o kolorze sorbetu pomarańczowego 
Cena 17,99 zł (ja ją za tyle kupiłam bo była w promocji)
Po otwarciu wygląda tak (no niezupełnie, bo już zużyłam większość tej szminki:P)
 Na dłoni kolor prezentuje się tak
 Tak szminka wygląda na ustach
PLUSY:
  • fajna konsystencja
  • bardzo długo się trzyma na ustach
  • łatwo się rozprowadza
  • kolor jest jak dla mnie rewelacyjny
MINUSY:
  • szybko się zużywa
  • cena
MOJA OCENA: 8/10

A teraz do akcji wkracza...
Szminka firmy Essence "Colour Crush" numer 08 w kolorze soczystej maliny
Cena 7,99 zł
 Tak wygląda po rozpkaowaniu
 Tak prezentuje się na dłoni
 A tak szminka wygląda na ustach
PLUSY:

  • starcza na długi czas (wolno się zużywa)
  • jest tania
  • jest bardzo dobrej jakości
  • również łatwo się rozprowadza
  • ma bardzo ładny odcień
MINUSY:
  • konsystencja jest troszkę gorsza od tej szminki z Manhattanu
MOJA OCENA: 9/10

Z Soczystą Maliną na ustach żegnam się z Wami, życząc Miłego Dnia :) :*

A Wam który kolor bardziej przypadł do gustu?
ZA KAŻDY KOMENTARZ DZIĘKUJĘ, NAPEWNO SIĘ ODWDZIĘCZĘ!
P@ulli$t@

poniedziałek, 12 maja 2014

Natalia Siwiec- TAK czy NIE?

5
Witajcie:)
Postanowiłam że co jakiś czas dla urozmaicenia bloga będę dodawać post o sławnych osobach i z Polski i z zagranicy. Dzisiejszą notkę poświęcę Natalii Siwiec.

1. Natalia Siwiec przed i po operacjach(foto)
PRZED
PO
Zauważyć można że zdjęcia "przed" i po zdecydowanie różnią się od siebie. Na fotografiach "przed" widać naturalną dziewczynę o ładnym uśmiechu i przeciętnej urodzie. Natomiast na zdjęciach "po" Natalia jest bardziej sztuczna, ale też seksowna. Można stwierdzić że wygląda jak plastikowa lalka. Nie wiem czy to komplement czy nie;) zależy od gustu:) Oto co poprawiła sobie Siwiec:

  • powiększyła usta- w usta wstrzyknęła sobie botoks co wyraźnie widać po zdjęciach
  • powiększyła piersi- wstawiła sobie silikonowe implanty
  • zrobiła operację nosa- wyraźnie to widać
  • wyrównała i wybieliła zęby- tak mi się wydaje jak się przyglądam fotografiom;)
2. Natalia Siwiec na Youtube(wideo)
Co Wy sądzicie na jej temat?
DZIĘKUJĘ ZA KAŻDY KOMENTARZ, NAPEWNO SIĘ ODWDZIĘCZĘ!
P@ulli$t@


Smutna Pierwsza Rocznica Śmierci mojej psinki Cypiska [*] :(

4
Cześć Kochani:*
Chciałabym Wam powiedzieć że dzisiaj jest dla mnie bardzo smutny dzień- mianowicie 1sza Rocznica Śmierci mojego jamniczka Cypiska;( Z tej smutnej okazji napisałam wiersz z dedykacją dla Cypiska [*] Kocham Cię kochanie moje małe i na zawsze pozostaniesz w moim sercu!:*

Kochałam Cię zawsze jak tylko mogłam
umyłam, nakarmiłam, wyszłam na spacer i pomogłam.
Bawiłam się z Tobą kiedy tylko ochotę na to miałeś,
Chociaż przyznam czasem troszkę rozrabiałeś.
Pamiętam jak byłeś malutki,
Jak cukiereczek słodziutki.
Na początku troszkę się nas bałeś,
Ale później nam już zaufałeś.
W morzu nurkowałeś
I na kamienie zawsze szczekałeś.
Pomimo że w ostatnich latach bardzo chorowałeś,
To i tak wiem że nas wszystkich bardzo kochałeś.
Na zawsze w naszych sercach pozostaniesz
Nasze małe, śliczne Kochanie!


P@ulli$t@