piątek, 12 września 2014

Coś o kompleksach

Witam ponownie dzisiaj :)
Teraz umieszczę ciekawy artykuł, który znalazłam w internecie na temat kompleksów. Każdy z nas pewnie jakieś ma- jedni mniejsze, inni większe...Zapraszam do czytania :)

Smutna prawda jest taka, że najostrzejszymi krytykami naszej osoby i naszych działań jesteśmy my sami. Na drodze do szczęścia przeważnie stoi nam nasze krytyczne oko, które porównuje nas z innymi ludźmi. A na domiar złego ocenia fragmentarycznie; tzn. skupia się na detalach. Dostrzegamy, że ktoś ma zgrabniejsze nogi, lepiej mówi po angielsku czy choćby ma za sobą kurs jazdy konnej, więc na pewno jest bardziej wartościowy niż my i to nam odbiera chęci do działania.

A wszystkiemu winne kompleksy.

Nie ma ideałów!
Nie oszukujmy się, zawsze znajdzie się ktoś, kto ma zgrabniejsze nogi czy lepiej mówi po angielsku, ale przyjrzyjmy mu się lepiej, czy aby na pewne jest taki doskonały jak nam się wydaje?
A może właśnie ten ktoś zazdrości nam ładnego nosa, czy zdolności manualnych. Trzeba sobie uświadomić, że takie kompleksy nie są wynikiem stanu rzeczywistość. Problem tkwi nie w tych, przykładowych, przywoływanych tu tyle razy  – „niewystarczająco zgrabnych nogach”, ale w naszej głowie.
Za mało wiary w siebie.
Czy kwestia dotyczy kompleksów związanych z wyglądem, czy jakichś naszych umiejętności, źródło przeważnie jest to samo – brak wiary we własne możliwości. To z czym sobie nie radzimy, to co się nam w nas nie podoba wysuwa się na pierwszy plan i zapominamy, że poza tym mamy wiele pozytywnych cech. Nie staramy się dostrzec i wyeksponować swoich zalet. A warto wiedzieć, że to jak nas widzą inni w dużej mierze zależy od nas!

Zmień myślenie na pozytywne!
A gdyby tak pokonać swoje słabości? Kompleksów można się pozbyć na kilka sposobów. Po pierwsze wyeliminować je przez pracowanie nad swoimi niedoskonałościami; jeżeli coś nam się nie podoba, postarajmy się to zmienić. Oczywiście mowa tu o kwestiach, na które mamy wpływ.
A co jeżeli czegoś po prostu nie da się poprawić? Cóż, stara prawda mówi, że trzeba to pokochać… tak, tak łatwo powiedzieć. Jeśli trudno jest nam coś polubić, to postarajmy się przynajmniej o tym nie myśleć.
Skupmy się na tym co w nas fajne i atrakcyjne, wyeksponujmy to, a nawet uczyńmy z tego naszą wizytówkę, a możemy mieć niemal pewność, że ludzie, którymi się spotykamy nie zauważą nawet naszych drobnych niedoskonałości.
źródło: http://www.dlasiebie.pl
I pamiętajcie Kobietki- PIĘKNA KOBIETA CZUJE SIĘ DOBRZE ZE SWOIMI DOSKONAŁYMI NIEDOSKONAŁOŚCIAMI ;)
A co Wy o tym myślicie?
DZIĘKUJĘ ZA KAŻDY KOMENTARZ, NAPEWNO ODWDZIĘCZĘ SIĘ KOMENTARZEM NA TWOIM BLOGU!
P@ulli$t@

5 komentarze:

Magdalena Pińska on 12 września 2014 13:31 pisze...

to prawda, kompleksy nas paraliżują, odpuśćmy sobie, każda z nas ma coś wyjątkowego! :)

http://lamodalena.blogspot.com/

Aleksandra Rogozińska on 13 września 2014 11:54 pisze...

Bardzo mądrze napisane ! Kompleksy to tylko nasze wyobrażenia ; d
Skomentujesz? Klikniesz w CLICK ?
http://dennaystyle.blogspot.com/2014/08/jesli-chodzi-o-dzisiejszy-wpis.html#more

michasia marut on 13 września 2014 17:27 pisze...

Świetnie piszesz, cały post to prawda :)

http://neverstopdreaminggg.blogspot.com

AJK style on 14 września 2014 09:38 pisze...

Cała prawda! Moim największym wrogiem jestem ja sama. Poza tym my sami zawsze najgorzej oceniamy.

Sara Dunaj on 14 września 2014 13:26 pisze...

Bardzo dobry tekst i temat mi się podoba, fajnie, że pogrubiłaś nagłówki i takie właśnie dałaś, pozdrawiam

Prześlij komentarz

Dziękuję za komentarz:)