środa, 13 kwietnia 2016

Ja i przygody z mikrofonem na Karaoke

Cześć Kochani :*
Ostatnio często zdarza mi się być i śpiewać na imprezach Karaoke w Szczecinie. Najczęściej jeżdżę na Karaoke z moim chłopakiem, który jeszcze niestety ani razu nie zaśpiewał, bo jak stwierdził nie ma talentu i nie chce się kompromitować. Udało mu się tylko zaśpiewać u mnie 2 dni temu na grillu na którym również było karaoke (z mikrofonem oczywiście!) Zaśpiewał bo było dużo mniej osób no i w domu, nie w klubie. Jak zaśpiewał piosenkę "Delilah" albo "Przeżyj to sam", to przyznam że ma bardzo fajną, rockową barwę głosu, tylko musiałby jeszcze trochę popracować nad techniką ;) Ale ogółem bardzo mi się podobało!
Ja od niedawna chodzę ponownie na indywidualne lekcje śpiewu do bardzo sympatycznej nauczycielki Pani Ani (kilka lat temu też u niej ćwiczyłam głos, ale niestety przerwałam zajęcia). Chodzę ponownie głównie po to by poprawić swój wokal i zdać w maju egzamin wstępny do Akademii Sztuki na Wokalistykę. Poza tym bardzo lubię te lekcje, na nich ćwiczę również dykcję oraz przede wszystkim sterowanie swoim głosem. Pani Ania powiedziała mi że wykorzystuję na razie 40% możliwości swojego głosu, a ona chce tak mnie przygotować żebym wykorzystywała 100%! No, zobaczymy czy jej się uda. Bardzo bym chciała, ciekawe jakbym śpiewała wykorzystując te 100% :O !
Wczoraj natomiast byłam z Krzyśkiem (chłopak) i kolegą na karaoke w Boston Pubie w Szczecinie. Zaśpiewałam 3 piosenki:
Monika Brodka "Ten"
Ewelina Lisowska "Nieodporny rozum"
Alexandra Burke "Hallelujah"
Po występach mój chłopak stwierdził że najlepiej poszła mi piosenka "Hallelujah" która w rzeczywistości jest najtrudniejsza! Powiedział że bardzo ładnie ją zaśpiewałam i ona jest dla mojej barwy głosu idealna. Poza tym publiczność biła u mnie największe brawa po tej właśnie piosence. Uważam że w Karaoke 50% sukcesu to wybór odpowiedniego repertuaru, reszta to głos, technika i możliwości wokalne. Super się wczoraj bawiłam. Niestety nie zostaliśmy do końca karaoke bo była już 2 w nocy i byliśmy bardzo zmęczeni, więc wróciliśmy do domu. Ale i tak nie żałuję że pojechałam, była świetna zabawa!
Oto 2 zdjęcia z karaoke w boston pubie (jedno z wczoraj, drugie sprzed tygodnia we wtorek)

5.04.2016
12.04.2016
A co Wy sądzicie o imprezach typu Karaoke?
Braliście kiedyś udział i śpiewaliście?
Jeśli tak, jak Wam się podobało?
Pozdrawiam
Paulina Mi

2 komentarze:

Krzysztof Peć on 13 kwietnia 2016 14:58 pisze...

Super, jak będziesz wykorzystywała 100% swojego głosu to liczę, że wrzucisz na bloga próbkę swoich możliwości. Trzymam kciuki, za Twoją wytrwałość w dążeniu do celu!

Paulina Mi on 13 kwietnia 2016 15:00 pisze...

na pewno wrzucę wtedy jakiś filmik z moim występem ale na razie jeszcze nie jestem gotowa, muszę jeszcze się "podszkolić" ;)

Prześlij komentarz

Dziękuję za komentarz:)